Edward po dłuższym myśleniu postanowił ,że zadzwoni niezwłocznie do kolegi Garego. Wbił numer telefonu i słyszał sygnał, Pierwszy , drugi , trzeci sygnał. Nie odbierał. Nie uszczęśliwiło to Edwarda. Wręcz przeciwnie. Bardzo zdenerwowany zeszedł na dół do kuchni. Miał nadzieję ,że najdzie na dole swoją matkę. Znalazł ją w kuchni szyjącą coś na drutach.
- Mamo! - zaczął zaniepokojony Edward. - Pamiętasz jak wróciłem do domu. Bo wczoraj o 22 wychodziłem do parku z Garym. Nie wiesz co było dalej. - matka spojrzała na niego jak na obłąkanego.
- Wróciłam z tatą późno w nocy. Około 1 lub 2 i jak zaglądałam do pokoju to już leżałeś. - powiedziała nie pewnie. - A co? Upiłeś się znowu.
- No właśnie nie. Byłem w domu Ravenwood'ów. - matka spojrzała na niego zabójczo.
- Jak to?! - mówiła podniesionym głosem.
- Założyłem się z Kewinem ,że wejdę tam w nocy.
- Ale ... Ale tam się nie da wejść. - zaprzeczała faktom matka.
- Weszłem tam. Byłem z Garym. W środku było ciemno ,ale ktoś tam był.
- Bujdy opowiadasz. Nikt tam od wieków nie mieszka.
- Byłem tam. Słyszałem. Ktoś był na schodach. A później znalazłem się w łóżku. - tłumaczył Edward.
- Pewnie Ci się przyśniło...
- Nie ja naprawdę tam byłem. Zostawiłem plecak w domu. Gary rozbił szybę na tarasie. Latarka nie działa. Mamo uwierz mi. - prosił matkę Edward.
- Synku ,wierzyłabym. Ale wszystkie fakty zaprzeczają. Twój plecak włożyłam 30 minut temu do prania nie mogłeś go zostawić. - wtedy Edward zwątpił w swoje słowa. Poszedł na górę wziąć torbę. Spakował do niej kilka przedmiotów podobnych do wczorajszych. Wziął linę ,latarkę ,gaz pieprzowy ,scyzoryk i telefon. Ubrał się i wyszedł z domu. Miał zamiar iść do Garego. Gary mieszkał kilka ulic dalej. Po 10 minutach Edward był już w drzwiach Garego. Zadzwonił kilka razy. Otworzyła mu płacząca matka Garego.
- Coś się stało proszę panią? Gary jest w domu?
- Nie Edward, dzisiaj rano przyjechała do nas policja ,że-e Gary został zamordowany. - powiedziała łkając i wycierając nosa w chusteczkę.
- Gary nie żyje? - pytał Edward z niedowieżaniem.
- Tak jego zwłoki znaleźli w domu Ravenwood'ów. Co on tam robił?! - zapytała załamana. Ale na to pytanie Edward jej nie odpowiedział.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz